Barbara podążyła do „Delii
Masaż ujędrniający Chorzów |Hale Katowice |audiobooki

„Barbara podążyła do „Delii", a Marian w godzinę później zasiadł do stołu, na którym znalazły się trzy litry wódki, co nie było ilością szokującą, jeśli się zważy, że zasiadło do nich społem trzynastu chłopa, w tym trzech Stanisławów, jutrzejszych solenizantów.
Były więc trzy litry wódki, czyli niespełna ćwiartka na jednego, a że nie pito tylko pod papierosa, lecz i pod solidną zakąskę, nikomu zbytnio w głowie nie zaszumiało. Kiedy więc Marian po dwóch godzinach znalazł się w Huszczce Dużej, Kazimierz Zabłocki nie zauważył, że Szarzyński był po wódce — z pijanym zresztą na pewno by nie rozmawiał o sprawach tak poważnych jak ciąża i małżeństwo.
Po nijakiej i nie prowadzącej do niczego rozmowie, Marian po raz drugi w tym dniu znalazł się w Zamościu. Do spotkania z Barbarą miał jeszcze dużo czasu, ale wolał być tu niż we wsi, gdzie w każdej chwili był narażony na niemiłe dla niego spotkanie z ojcem Barbary. Włóczył się bez celu po ulicach, choć miał w tym mieście dziewczynę, Hankę, dla której przekreślił planowaną do niedawna przyszłość z Barbarą Marian poznał Hankę niedawno, w grudniu ubiegłego roku. Może nie powiedział jej w ogóle
0 Barbarze, a jeżeli powiedział, to raczej, ot, tak, mimochodem, jak się mówi o czymś co było, minęło“(3)



Pozycjonowanie warszawa |BetFair |przynęty